Blog współprzewodniczącego KRDPP, nr 2.

Dlaczego Gmina Miejska Kraków nie chce pełnomocnika ds NGO?

Wczorajsze posiedzenie Rady Działalności Pożytku Publicznego było pierwszym, podczas którego mieliśmy okazję na merytoryczną dyskusję (rozmawialiśmy 3 godziny). Była to też okazja, aby spróbować przekonać samorządowców i urzędników do pomysłu powołania pełnomocnika prezydenta ds. organizacji pozarządowych.
Na posiedzeniu niestety nie dopisali Radni Miasta. Obecna była tylko Wiceprzewodnicząca Małgorzata Jantos. Z żalem odnotowałem nieobecność Radnej Magdaleny Bassary – autorki zaskakującej poprawki do Wieloletniego Programu Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi. Radna zaskoczyła mnie, ale również wiele innych osób, poprawką wykreślającą konieczność powołania pełnomocnika NGO, którą wniosła do Programu. Wykreślenie pełnomocnika, o którego organizacje zbiegają od lat, Radna Bassara uzasadniła istniejącymi już stanowiskami przy Prezydencie Miasta: pełnomocnika ds. Rodziny i Polityki Społecznej oraz Doradcy ds. organizacji pozarządowych.

Na pierwszy rzut oka wydaje się to zasadne i wynikające z dbałości o gospodarne wydatkowanie pieniędzy publicznych – po prostu już ktoś się tym zajmuje.
Niestety, rzeczywistość nie składa się tylko z opisu stanowisk na BIPie, ale faktycznych działań i mierzalnych rezultatów. I tutaj, osoby pełniące wymienione stanowiska wypadają już nieco gorzej. Pani Renata Lisowska – Doradca (niestety nie Doradczyni) Prezydenta ds. NGO, Pełnomocnikiem (nie Pełnomocniczką) już kiedyś była, zmiany te można prześledzić w archiwach gazet. O wiele istotniejszy jest jednak brak aktywności Pani Doradcy w jakichkolwiek aspektach współpracy NGO z samorządem, nie jest członkinią (ani nawet obserwatorką) Krakowskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego, nie bierze udziału w pracach żadnej z Komisji Dialogu Obywatelskiego. Wszystko to ma zapewne wpływ na negatywną opinię o pracy Pani Doradczyni wśród krakowskich organizacji obywatelskich.

O takich sprawach powinniśmy rozmawiać podczas KRDPP mili Państwo Radni!
Przychodźcie na Radę!

Wieloletni Program Współpracy z NGO choć jeszcze nie przyjęty przez Radę Miasta, jest dla nas odniesieniem do programu rocznego na 2013 r. Program ten negatywnie zaopiniowaliśmy na ostatnim posiedzeniu Rady. Nasze opinie do programu były dla urzędników miasta okazją do ponownego przyjrzenia się jego zapisom i zaproponowania zmian w dokumencie. Uważam, że jest to bardzo pozytywny sygnał, który otrzymaliśmy wczoraj. Mały krok w kierunku ucierania stanowisk i szukania konsensusu.

W tych zmianach nie znalazło się jednak powołanie pełnomocnika ds. NGO.
Dyrektor Wydziału Spraw Społecznych Urzędu Miasta Krakowa – Jan Żądło uzasadniając swoją decyzję powiedział nam, że powołanie pełnomocnika leży w gestii Prezydenta i nie powinniśmy na Prezydenta naciskać, bo Prezydent na pewno powoła pełnomocnika jeżeli uzna to za konieczne.

Oczywiście z takim stanowiskiem bardzo zdecydowanie się nie zgadzamy.
Naciskać Prezydenta będziemy zawsze kiedy będziemy uważali, że powinien poznać naszą opinię. Na tym wszak polega jego funkcja, żeby opinie mieszkańców wprowadzać w życie.

Czemu pełnomocnik ds. NGO jest tak istotny?
Przede wszystkim, żeby podkreślić wreszcie potrzebę systemowego i trwałego procesu budowania społeczeństwa obywatelskiego w Krakowie. Nasze miasto w tej mierze nie odróżnia się niczym od innych polskich miast. Wskaźniki opisujące stan społeczeństwa obywatelskiego są wszędzie równie słabe i nie poprawia ich stosunkowo duża liczba krakowskich NGOsów, bo one też są słabe.
Oczywiście silnej obywatelskości nie zagwarantują tylko i wyłącznie jej zorganizowane formy, ale to organizacje długo jeszcze będą tym niezbędnym łącznikiem pomiędzy samorządem a obywatelami. Z jednej strony realizując zadania samorządu wśród mieszkańców, z drugiej włączając tych samych mieszkańców w sprawy miasta.

Kiedyś na pewno osiągniemy (my mieszkańcy Krakowa) wskaźniki partycypacji (uczestnictwa) świadczące o naszej społecznej dojrzałości: w wyborach samorządowych (również do Rad Dzielnic) będziemy wybierać ludzi, których znamy, a nasza frekwencja będzie przekraczała 80%, pomiędzy wyborami będziemy współpracować z wybranymi przez siebie reprezentantami zgłaszając im pomysły na poprawienie naszego miasta.
Ale zanim do tego dojdziemy, czeka nas ciężka praca nad zarażeniem mieszkańców „skryptami wspólnotowości” – a tego nie osiągniemy, jeśli nie będziemy mieli oparcia w „Prezydencie NGOsów” – Pełnomocniku Prezydenta Miasta.

Współprzewodniczący KRDPP
Przemek Dziewitek

© 2014. All rights reserved.
PRACOWNIA OBYWATELSKA
design Ewa Skrzypiec
code Lech Dulian