Budżet obywatelski w równoległym wszechświecie – Kraków

10001390_1476729982539567_9027860056485174208_n

O co chodzi Przewodniczącemu nowej Komisji Dialogu Obywatelskiego Rady Miasta Krakowa?

>Propozycja Przewodniczącego<

Zastanawia się cała Polska. No może to rzeczywiście jeszcze nie ta skala, ale obserwując aktywność środowisk partycypacyjnych, to bardzo możliwe, że w kolejnej edycji ewaluacji budżetów partycypacyjnych Wojciecha Kębłowskiego wydanej przez Instytut Obywatelski (jak to możliwe, że think-tank Platformy ma taki słaby wpływ na członków swych?) zostanie opisany case krakowski. Wprawdzie nikt nie przebije Burmistrza Grójca w przerabianiu budżetu partycypacyjnego, ale nasz krakowski opór przed wiedzą i praktyką innych miast, a w końcu wynikami własnej ewaluacji, zaraz będzie słynny. Do Grójca odsyłam przez tego linka http://www.instytutobywatelski.pl/wp-content/uploads/2014/07/budzet-partycypacyjny-web.pdf, a ja jeszcze słowo od strony doktryny budżetu partycypacyjnego.

Nie mamy w Polsce ustawy o BP i nie zanosi się żebyśmy taką mieli w najbliższym czasie: http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/interpelacjaTresc.xsp?documentId=7FCB3CB42E838A9AC1257DAF003C8ED0&view=S. Działamy więc w oparciu o art. 5a ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, co niesie ze sobą niestety też pewne problemy związane między innymi z nieprawnym zawężaniem udziału mieszkańców do konkretnych grup (pełnoletni, zameldowani, płacący podatki itp.).
Ta specyficzna konsultacja opiera się więc na zespole dobrych praktyk, wywiedzionych z zagranicznych budżetów partycypacyjnych, ale też wystarczająco przepraktykowanych w ostatnich latach w Polsce. Ta praktyka plus wiedza badaczy procesów partycypacyjnych spotkała się podczas seminariów Fundacji Stocznia, których wynikiem było przygotowanie TYCH standardów. Zostały one zarekomendowane przez Związek Miast Polskich, więc nic, tylko działać.

Nie jest dobrze, gdy do wypracowanych standardów podchodzimy jak do katechizmu – wybierając sobie co łagodniejsze wskazówki. Budżet partycypacyjny (pomimo zmiany przez Platformę Obywatelską nazwy na budżet obywatelski) przestaje nim być kiedy:

– wynik konsultacji przestaje być wiążący, a to się dzieje kiedy urzędnik ocenia projekt pod kątem zasadności realizacji na etapie oceny formalno-prawnej,

– brakuje czasu i przestrzeni na deliberację mieszkańców (argument, że mieszkańcy i radni dzielnicowi tego nie potrafią jest marny, bo oznacza nic innego jak to, że trzeba im umożliwić naukę przez doświadczenie)

– zasady jego funkcjonowania (również ich aktualizacja) odbywają się poza społecznym zespołem, który był największym sukcesem naszego zeszłorocznego BP,

– i wreszcie kiedy BP przestaje być narzędziem uczącym się, czyli kiedy nie wyciąga się wniosków z ewaluacji.

Reasumując, Panie Przewodniczący, rekomenduję wyrzucić z regulaminu wszystkie zapisy dotyczące oceny merytorycznej projektów – powinna być tylko formalno-prawna. I nie będzie trzeba nam wtedy procedury odwoławczej. Nie skracajmy też harmonogramu bo nie będzie czasu na deliberację, a bez tego ten mechanizm będziemy mogli nazywać plebiscytem imienia (skądinąd zasłużonego) Radnego Jaśkowca.

 

Przemek Dziewitek
Prezes Pracowni

© 2014. All rights reserved.
PRACOWNIA OBYWATELSKA
design Ewa Skrzypiec
code Lech Dulian